Afgańska improwizacja
Autor, 15.11.2006 13:24
Przygotowaniom do operacji naszej armii w Afganistanie towarzyszy ogromne zamieszanie. Brak jest lokalizacji bazy polskich żołnierzy, a transportery są niedostatecznie opancerzone - donosi "Życie Warszawy".
Według warszawskiego dziennika, największe kłopoty są z lokalizacją. NATO nalega, aby polski batalion bojowy nie stacjonował w Bagram, ale w jednej z mniejszych, bardziej zagrożonych atakami, baz sił sojuszniczych w Afganistanie.
Polskie siły jadą do Afganistanu na misję bojową, a nie stabilizacyjno- szkoleniową, jak w Iraku.
Nasi żołnierze nie zabiorą z sobą polskich czołgów PT-91, ale niedostatecznie opancerzone transportery rosomak. Okazuje się, że przez trzy lata nie zamówiono dodatkowych osłon chroniących rosomaki przed ogniem dużego kalibru. Przeprowadzone na poligonie testy udowodniły, że takie osłony są niezbędne.
Prawie 1,2 tys. żołnierzy pojedzie do Afganistanu już za dwa miesiące.
www.centrumprasowe.net, www.polska.pl
__________________________________________________________________
© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone