Gazeta Wyborcza: Ściśle jawna seksafera
Autor, 03.03.2007 17:18
Politycy Samoobrony mogą wkrótce zgodnie z prawem poznać skrzętnie dotąd skrywane przez prokuraturę szczegóły śledztwa "praca za seks" - informuje "Gazeta Wyborcza".
Prokuratura chcąc uchylić immunitet głównemu bohaterowi seksafery Stanisławowi Łyżwińskiemu, może zostać zmuszona do przesłania akt sprawy sejmowej komisji regulaminowej. W komisji tej zasiadają bliscy współpracownicy Andrzeja Leppera - Janusz Maksymiuk i Mateusz Piskorski.
Już dwóch działaczy Samoobrony ma zarzuty mataczenia w tej sprawie. Na razie publicznie wiadomo tylko o jednym świadku, który obciąży w prokuraturze Łyżwińskiego i Leppera - Anecie Krawczyk. Działacze partii nie wiedzą natomiast o co najmniej kilkunastu innych kobietach, które doniosły prokuraturze o molestowaniu, a jedna oskarża nawet Łyżwińskiego o gwałt.
Dane świadków są w aktach śledztwa. Przekazanie akt sejmowej komisji będzie oznaczało, że dane nie są już tajemnicą. "GW" donosi, że łódzcy prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie boją się, że ta sytuacja może zagrozić dochodzeniu. Wzywane na przesłuchania osoby mogą się stawiać przygotowane, wiedząc, jak odpowiadać na dowody zgromadzone przeciwko nim. Mogą też mataczyć.
__________________________________________________________________
© 2002 Wybory.com.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone