Zrugani przez Francuzów
Marcin Pijaczyński / 19.02.2003 17:56
W poniedziałek krajom naszej części Europy groził prezydent Francji Jacques Chirac. Wczoraj przestrogi głowy francuskiego państwa poparła w Warszawie minister obrony Francji Michelle Aillot-Marie.
Jacques Chirac stwierdził, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej zbyt pośpiesznie poparły stanowisko amerykańskie. - Straciliście okazję by siedzieć cicho - zwracał się Chirac do państw kandydujących do Unii Europejskiej. Z wypowiedzi prezydenta Francji można było również wyczytać groźbę, że mogą pojawić się kłopoty z ratyfikacją Traktatu Akcesyjnego.
Do pouczania Polski zabrała się również minister obrony Francji Michelle Aillot-Marie. Pani minister poparła wystąpienie Jacquesa Chiraca dodając, że działanie Polski i innych krajów jest dla europejskiej opinii publicznej niezrozumiałe.
W odpowiedzi minister Jerzy Szmajdziński apelował o ograniczenie retoryki, z której później trudno będzie się wycofać. Polski minister obrony podkreślił również niestosowność wygłaszania nauk o dobrym wychowaniu i lekkomyślności.
Minister obrony Francji, Michele Alliot-Marie, sekretarza stanu w ministerstwie obrony Niemiec Walter Kolbow oraz minister Jerzy Szmajdziński w ramach spotkania państw Trójkąta Weimarskiego zostali przyjęci przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
- Wszystko to, co służy porozumieniu, dialogowi, współpracy europejskiej i transatlantyckiej jest godne poparcia. Polska - członek NATO i wkrótce członek Unii Europejskiej - jest najbardziej zainteresowana tym, by współpraca transatlantycka rozwijała się i aby nie było żadnych podziałów, czy zgrzytów wśród nas, wśród wspólnoty Europy i Stanów Zjednoczonych. Będziemy dokładać do tego wszelkich starań - powiedział Aleksander Kwaśniewski podczas spotkania.